DAREK

Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Igła wchodzi przez dziurkę od nosa, skrobie po przegrodzie nosowej i wbija się dalej Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech zgrzyt na szybie, zawinięty paznokieć Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech Raz dwa trzy cztery wdech raz dwa trzy cztery wydech.

Najważniejsze to utrzymać kontrolę.
Kontrolę nad myślami, słowami, nawykami.
Kiedy pojawi się myśl, wystarczy ją zdmuchnąć.
Nie dam się złamać. Nie poddam się.
Ludzie myślą, że mnie to nic nie kosztuje. Że mam szczęście i znajomości, i tylko dzięki nim osiągnąłem sukces, ale sukces jest gdzie indziej. To dyscyplina. Każdą chwilę, minutę musisz poddać kontroli, uchwycić ją i wykorzystać.
Z każdej okazji, znajomości, nieporozumienia, głupiej sytuacji wycisnąć, ile tylko się da. Wpadłeś na kogoś w supermarkecie? Rozważ wzięcie numeru. Może to twoja przyszła miłość, albo klient, albo pracodawca. A może starsza pani, która potrzebuje pomocy, ale jak jej pomożesz, to otworzy ci się cały świat jej dzieci, wnuczków, koleżanek, a wśród nich, kto? Zgadłeś! Twoi przyszli pracodawcy, klienci, kochanki.
Nie bądź przegrywem, który ciągle nic nie robi, bo nie wypada, nie chce się narzucać. Co cię obchodzą ludzie, którzy myślą o tobie źle, jeśli dzięki swojemu zachowaniu masz przynajmniej szansę poznać tych właściwych.
Wyobraź sobie siebie za dziesięć lat. Jakim samochodem jeździsz? Jak wygląda twoja dziewczyna? Ma na sobie biżuterię, jaką jej ostatnio kupiłeś? To brylanty czy rękodzieło stworzone przez lokalnych artystów na licytację dla schroniska dla bezdomnych zwierząt? Nie mówię, że któraś z tych wersji jest gorsza lub lepsza! Mówię tylko, że to ty wybierasz. W tej właśnie chwili, w tym momencie, wstajesz i zaczynasz nowe życie, albo siedzisz na fotelu, hodując skoliozę, żeby fizjoterapeuci mogli na twojej chorobie zarabiać, i kupić sobie samochód. Dokładnie ten, który teraz sobie wizualizujesz, jako spełnienie Twoich marzeń. Przyspieszasz i kątem oka widzisz, jak twoja kobieta z podnieceniem lekko rozchyla nogi. To jesteś ty czy twój fizjoterapeuta? Zastanów się.
Jutro spotykam się z tymi, którzy chcą zbudować swoje lepsze jutro. Uda ci się być? Wiem, że dasz radę. W końcu mówię do ludzi inteligentnych!
Wystawia otwartą dłoń ze zgiętym kciukiem do monitora w geście pożegnania.
Po chwili wyłącza relację, wyłącza komputer. Zasłania dokładnie taśmą i materiałami wszystkie kamery. Sprawdza, czy nie ma gdzieś podsłuchów. Podejrzane sprzęty elektroniczne chowa do metalowej pancernej szafy. Rozbiera się.
Włącza ciężką elektroniczną muzykę, żeby zagłuszyć własne myśli, ale mu się to nie udaje. Rzuca się po pokoju w konwulsyjnym, nerwowym tańcu.